Perspektywa Elle
"Daj spokój, musiałbym chyba żyć w jaskini, żeby nie wiedzieć, kim ona była. Ale nie byliśmy ze sobą jakoś blisko" – powiedział.
"A skoro o tym mowa" – kontynuował Roy, a jego wyraz twarzy zmienił się w szczerą skruchę – "wiszę ci ogromne przeprosiny za moją ceremonię połączenia. Byłem okropnym gospodarzem — nie zapewniłem ci powitania, na jakie zasługiwałaś. Naprawdę mi przykro."






