W mgnieniu oka twarz Nicholasa spochmurniała, a jego oczy stały się tak przerażająco ponure, że nawet temperatura powietrza wokół niego zdawała się spaść o kilka stopni.
To wystarczyło, by przerazić odprowadzającego go pracownika, który stanął cicho z boku, nie śmiejąc go już popędzać.
Uświadamiając sobie, że coś jest nie tak, Edward spojrzał w kierunku tamtych ludzi i natychmiast dostrzegł Tessę.






