Omiótłszy Erica lodowatym spojrzeniem, Nicholas syknął gniewnie przez zaciśnięte zęby: – Którą ręką jej dotknąłeś?
Jakby zszokowany dominującą aurą Nicholasa, Eric tępo wpatrywał się w stojącego przed nim mężczyznę, czując, że ten człowiek jest wręcz przerażający.
Szok niemal całkowicie otrzeźwił jego umysł z oparów alkoholu. Zdał sobie sprawę, że nikt wokół nie śmie pisnąć ani słowa, jakby stała






