– Dziękuję, prezesie Sawyer – Timothy podziękował mu szczerze, patrząc w jego kierunku.
Nicholas skinął głową i odpowiedział: – Nie ma za co.
– Co się stało, Tess? Dlaczego pojechałaś w tamto miejsce i wdałaś się w kłopoty z tymi ludźmi? – zapytał Timothy.
Tessa przedstawiła mu uproszczoną wersję wydarzeń. – To sprawka Sophii. Używając twojego telefonu, kazała komuś do mnie zadzwonić i po ciebie p






