„Powinien pan mieć w sobie choć trochę ludzkiej godności; nawet ja czuję zażenowanie, widząc pana bezwstyd. Mówiąc wprost, co jeszcze pan dla nich zrobił poza przekazaniem dwóch plemników? Czy wywiązał się pan ze swoich ojcowskich obowiązków? Ma pan w ogóle jakiekolwiek prawo, by prosić pannę Tessę i jej brata o cokolwiek? Proszę się nie złościć, przecież stwierdzam jedynie fakty”.
Edward zrugał g






