W tej sytuacji Nicholas nie potrafił powstrzymać uśmiechu na widok ożywienia Gregory'ego. Szybko spakował ich rzeczy, po czym razem wyszli z domu.
– Szybciej. Szybciej! – popędzał go Gregory przez całą podróż.
Naprawdę miał ogromną nadzieję, że uda mu się spotkać pannę Tessę najszybciej, jak to tylko możliwe.
Gdyby tylko mógł w tym momencie przypiąć sobie skrzydła i polecieć wprost do niej!
...
Za






