Jednak Nicholas wciąż mocno ściskał dłoń Gregory'ego. Nawet po długiej szamotaninie chłopiec nie zdołał wyrwać się z jego uścisku.
Szarpiąc ojca za rękę, Gregory błagał: "Chcę pobiec za panną Tessą, tatusiu. Mogę?"
"Nie" – odpowiedział Nicholas z posępnym wyrazem twarzy i chłodnym tonem.
Gdy tylko Nicholas to powiedział, Gregory wpadł w złość i gwałtownie odwrócił głowę, by rzucić wściekłe spojrze






