W tym czasie Nicholas wraz z Harrym i jego żoną również planowali wyjście.
– Panie prezesie, dokonałem już dla pana rezerwacji w hotelu, więc proszę pozwolić, że pana tam zawiozę.
Wychodząc z sali koncertowej, Harry opisywał poczynione przez siebie przygotowania.
Nicholas rozejrzał się po wejściu do sali koncertowej, po czym odparł obojętnie: – Nie ma takiej potrzeby. Chciałbym przejść się sam.
–






