PUNKT WIDZENIA ATASHY
– Dlaczego się nie ukrywamy? – zapytałam Grace. – Albo nie uciekamy?
O dziwo, moje serce nie waliło jak oszalałe. Może dlatego, że każda cząstka mnie wciąż bardziej skupiała się na Cassianie przy granicy niż na mnie samej.
Grace otworzyła usta, by odpowiedzieć, ale urwała, gdy drzwi otworzyły się z hukiem.
Uderzyły o ścianę z siłą, od której zadrżały półki. Wzdrygnęłam się, o






