Z perspektywy Atashy
– Więc... zabraliście nas z jaskini? – zapytałam Starszego Agape.
Nie znajdowaliśmy się na północy, ani tym bardziej w namiocie wojennym. Znajdowaliśmy się w miejscu, które bardzo usilnie starało się wyglądać na komfortowe, nie przyznając się jednocześnie, że takie jest.
Łóżko, w którym się obudziłam, było prawdziwe, koce grube, a powietrze czyste. Pokój miał okna na tyle wyso






