PUNKT WIDZENIA ATASHY
– Odsyłasz mnie z powrotem do rezydencji? – zapytałam, marszcząc brwi. – Dlaczego?
Słowa wymknęły się, zanim zdążyłam je powstrzymać. Dlaczego miałby przepraszać tylko po to, by zaraz potem kazać mi wyjechać? Nic z tego nie miało sensu.
Cassian nie odpowiedział. Zamiast tego wstał i przeszedł przez pokój, by nalać sobie kieliszek wina. Dźwięk płynu uderzającego o szkło był je






