POV Atashy
Nie musiałam słyszeć słów Celeste, by ją zrozumieć. Czytałam to w sposobie, w jaki jej wzrok śledził moje dłonie, w tym, jak zaciskała szczękę za każdym razem, gdy ktoś tytułował mnie „Waszą Wysokością”. Wiedziałam już dokładnie, o czym myśli.
Chciała odzyskać kontrolę nad sznurkami, za które kiedyś pociągała; chciała zmienić mnie w coś, co mogłaby wskazać i użyć, kiedy tylko by jej to






