Elena i Jasper wzięli desery i poszli do firmy Leonarda. To wciąż była ta sama okazała sala konferencyjna co wczoraj.
Elena wzięła mały kawałek ciasta dla Jaspera, zanim wszedł Leonardo. – Nie jadłeś tego przed chwilą. Spróbuj. Smakuje całkiem nieźle.
– Pani, to… – Jasper był zawstydzony. Gdyby Pan się dowiedział, czy by go nie zabił?
– Nie ma tu żadnej Pani. Masz po prostu jeść.
Jasper nie mógł j






