Spencer odwrócił się do mężczyzny z pytaniem: – Nie ma przejścia. Jak wyjdziemy?
Mężczyzna usłyszał słowa Spencera i uśmiechnął się. – Nie ma przejścia naprzód, bo teraz musimy zejść w dół.
Po tych słowach przykucnął i odgarnął cienką warstwę kurzu przylegającą do podłogi. Jego palce odnalazły zarys słabego rowka między kamieniami, niemal niewidocznego w przyćmionym świetle latarki. Pusty dźwięk o






