Wszystkie mięśnie w ciele Ryana napięły się. Jego ręka automatycznie powędrowała do kabury przy pasku. Nie zawahałby się zastrzelić strażników, gdyby zaatakowali.
Szybkim ruchem Layla pociągnęła Elenę za siebie, stając niczym tarcza między nią a jakimkolwiek zagrożeniem, które czaiło się przed nimi.
Ku ich zaskoczeniu, dwaj mężczyźni, którzy właśnie wpadli do środka, nie zaatakowali. Zamiast tego






