W biurze rozbrzmiewał głośny śmiech tej dwójki. Elena śmiała się tak mocno, że aż łzy napłynęły jej do oczu.
Widząc ją śmiejącą się radośnie niczym dziecko, Ryan poczuł, jak jego nastrój znacznie się poprawia.
Tina, stojąca na zewnątrz, nie mogła tego dłużej znieść i zakryła uszy. Bez względu na to, jak bardzo lubiła Ryana, nie chciała, aby jego szczęście było zasługą kogoś innego.
W końcu nie wyt






