Pani Baker, widząc, że zanosi się na kłótnię, postąpiła krok naprzód, by wyjaśnić sytuację.
– Pani, proszę go nie winić. Miał swoje powody, by tak postąpić.
Elena spojrzała na panią Baker z niedowierzaniem.
– Ty... Ty też o tym wiesz?
– Więc wiedziałaś o tym i przez tak długi czas nie znalazłaś okazji, by mi powiedzieć? A może w twoim sercu nadal jestem kimś obcym?
Elena patrzyła na panią Baker, z






