– W przeciwnym razie to by się nie wydarzyło.
– To nie ma z nami nic wspólnego. Sama wybrała swoją drogę. Nie mamy prawa ingerować, nie wspominając o tym, że cierpi na własne życzenie.
Ryan o nic się nie martwił. Troszczył się tylko o swoją żonę i dziecko w jej łonie.
To była jej pierwsza ciąża, więc musiała być ostrożna.
Zbliżała się pora posiłku, więc gdy pani Baker przygotowała jedzenie, zawoła






