Roman pomyślał chwilę i zwrócił się do Ryana:
– Myślisz, że ja to zrobiłem? Ryan, chociaż nie dogadujemy się najlepiej, nie jestem aż takim szaleńcem! Jak mógłbym w ogóle pomyśleć o skrzywdzeniu kobiety w ciąży?
– Elena jest twoją żoną i moją bratową. Jak mógłbym zrobić coś takiego? Nie jestem aż tak nieludzki!
– Lepiej, żebyś to nie był ty. A jeśli to byłeś ty, nie daruję ci tego! – Ryan spojrzał






