Ryan wciąż siedział z boku, nie odzywając się ani słowem.
Henry spojrzał na niego i rzekł:
– Czy możesz coś powiedzieć? Tak się denerwuję. Co zamierzasz zrobić? Powiedz mi. Załatwię to za ciebie.
Henry był nieco niespokojny. Ryan jednak tylko machnął ręką. Kącik jego ust uniósł się nieznacznie.
– Myślisz, że powinniśmy teraz pokrzyżować im plany? Jaka w tym będzie zabawa na przyszłość? Ich skrzydł






