Ryan pozostał niewzruszony. Patrzył na Amarę tak, jakby patrzył na klauna.
– Gdyby Roman wiedział o twoim obecnym zachowaniu, jak myślisz, co by pomyślał?
Słysząc imię Romana, w oczach Amary błysnęło obrzydzenie.
– Nie obchodzi mnie, co on myśli. Jest tylko śmieciem. Byłoby lepiej, gdyby był z kimś pożytecznym. Szkoda by było, abym czekała tak długo na nic.
Po tych słowach Amara pociągnęła Ryana n






