William stał naprzeciwko nich i taksował ich wzrokiem, nawet nie mrugnąwszy.
Ich związek nie wydawał się udawany. Szczęśliwy wyraz twarzy Eleny również nie wyglądał na fałszywy.
Widząc, jak William intensywnie wpatruje się w Elenę, twarz Ryana stała się jeszcze chłodniejsza. – Otrzymaliśmy już twoje zaproszenie. Chyba nie chcesz tu dzisiaj zostać, prawda?
Ton Ryana nie był przyjazny. William miał






