Spencer milczał, słuchając jej słów. W pewnym sensie rozumiał jej uczucia. Jednak zdecydował się powiedzieć to, co uważał za słuszne.
Usiadł obok łóżka Eleny. Jego głos był łagodny.
– Rozumiem, co czujesz. Chcesz odetchnąć. Ale czy pomyślałaś o konsekwencjach? Twoje dzieci, matka i dziadek potrzebują twojego wsparcia. Jeśli tak po prostu wyjedziesz, co z nimi? Czy pomyślałaś o ich sytuacji?
Hai Ci






