Ryan usłyszał aroganckie słowa Adamsa, a w jego oczach pojawił się błysk. Jednym szybkim ruchem ręki przyciągnął Adamsa do siebie, a sztylet w jego dłoni znalazł się jeszcze bliżej ciała przeciwnika.
Uśmiechnął się szyderczo. „Skoro chcesz mnie zniszczyć za wszelką cenę, to wiedz, że ja pragnę tego samego. Zobaczymy, kto wygra”.
Po tych słowach Ryan wywlókł Adamsa z pokoju.
Ochroniarze Adamsa czuj






