John był tym oszołomiony. Chwilę zajęło mu odzyskanie zmysłów. Kiedy ponownie spojrzał na Natalie, jego oczy płonęły furią.
Wtedy, gdy byli zakochani, Natalie słuchała każdego jego słowa. Nigdy nie odzywała się do niego ostro, a co dopiero żeby go uderzyć. Być może właśnie dlatego na jego twarzy malował się teraz wyraz niedowierzania.
– Natalie, jak śmiesz mnie bić? – zapytał John, wpatrując się w






