– To ta kobieta zaczęła, to była jej wina. Czym się martwisz?
Natalie była optymistką, więc naturalnie w ogóle się tym nie przejmowała.
– Mam nadzieję. Mam nadzieję, że po prostu za dużo myślę.
Zmarszczyłam brwi, zapewniając samą siebie, że przesadzam. Wierzę, że policja zapewni nam sprawiedliwy osąd.
Wkrótce dotarłyśmy na komisariat. Dwóch policjantów zaprowadziło Natalie i mnie do pokoju przesłu






