Czułam irytację, przypominając sobie ten zadowolony z siebie wyraz oczu kobiety, gdy wcześniej wsiadała do radiowozu. Cholera, dlaczego pozwoliłam jej zadzwonić na policję? Nie byłybyśmy teraz w tak beznadziejnej sytuacji, gdyby tego nie zrobiła!
Natalie zmarszczyła brwi i wykrzyknęła z niepokojem:
– Co teraz zrobimy, Anna? Nie możemy po prostu przyznać się do czegoś takiego!
– Nie wiem. Myślałam






