Ronan nie przestawał mnie pocieszać. Z jego uścisku biło dziwne poczucie ciepła.
Wcześniej uważałam Ronana za nikogo więcej niż flirtującego playboya, który próbował jedynie zaciągnąć mnie do łóżka. Jednakże doszłam do wniosku, że on naprawdę się o mnie troszczył.
Ronan nie powstrzymywał mnie, gdy ściskałam go mocniej. Dopiero gdy byłam wyczerpana płaczem, puściłam go. Odsuwając się, zauważyłam wi






