Milczenie mojej matki zaniepokoiło mnie jeszcze bardziej. Nerwowo pytając, czy wciąż jest na linii, szczerze obawiałam się o jej zdrowie, które mogło ucierpieć w wyniku niezdolności do udźwignięcia tej wiadomości.
„Wciąż tu jestem. Och, Janette... moje biedne dziecko. Jak mogło jej się przydarzyć coś takiego?”
Zaczęła się krztusić łzami, mówiąc to. Zrozumiałe było, że jako matka była zdruzgotana,






