Tłum uwierzył Charliemu i wszyscy naprawdę chcieli wrócić do domów, żeby natychmiast sprawdzić kanał sportowy.
Wyraz twarzy pana Quintona był wtedy ohydny, a po krótkiej chwili milczenia w końcu odzyskał zmysły.
To było żenujące!
Ochroniarze, których wynajął i zapłacił za nich tak duże pieniądze, byli zawodowymi wojownikami, których specjalnie zwerbował, żeby go chronili. Kto by się spodziewał…
Kt






