Gdy tylko głos Donalda ucichł, wszyscy jego ochroniarze natychmiast wpadli do kliniki!
Zaczęli kopać regały z lekami po bokach, przewracając chińskie zioła lecznicze i materiały na podłogę. Potem roztrzaskali wszystkie naczynia do warzenia lekarstw na kawałki.
W mgnieniu oka ogromna sala medyczna zamieniła się w kompletny chaos.
Antoniego aż zatrzęsło z wściekłości, ale wiedział, że nie ma szans i






