Reese milczała.
"Naprawdę wierzysz, że Abraham kiedykolwiek pozwoliłby na istnienie kogoś, kto jest obrazą dla Stelli?" – naciskała Mona.
"Wiem... nie pozwoliłby" – odparła Reese. Jej głos był ciężki od jeszcze głębszej melancholii, gdy to mówiła.
Stella była tą, którą Abraham cenił najbardziej, i jedyną osobą, którą cenił wyżej niż własne życie. Naprawdę ją kochał, kochał ją do głębi swojej istot






