Wydawało się, że sprawy przybierają gorszy obrót.
Daj spokój, czego on jeszcze chce? Przecież już przeprosiła, o co mu jeszcze chodzi?
Marie posyłała Derrickowi powtarzające się ostrzegawcze spojrzenia, ale on tylko patrzył się na nią z powrotem. – Co to za minki, hę?
Na te słowa Lorette odwróciła się gwałtownie, by spojrzeć na Marie.
Wyraz twarzy Marie natychmiast zamarł.
Lorette kipiała ze złośc






