To wystarczyło, by doprowadzić każdego do szału.
Lorette nie kupowała tego. Została na miejscu, zachowując się tak, jakby miała na Marie oko ze względu na Derricka.
Nie mając innego wyjścia, Marie podsunęła telefon w stronę matki. – Spójrz, widzisz? To Mona dzwoni.
To było naprawdę niewiarygodne. Przez wszystkie te lata Marie nigdy nie przypuszczała, że dożyje dnia, w którym będzie kontrolowana ja






