Oczy Jordana rozszerzyły się ze zdumienia. Pomyślał: „Rodzina… ludzie, w których żyłach płynie ta sama krew. Może nie muszą się kochać, ale nie powinni się też nawzajem niszczyć”.
Anna miała wtedy osiemnaście lat. Była dorosła. Między nimi musiało być wiele lat złej krwi. Stella musiała stanowić zagrożenie albo mieć coś, dla czego Anna była gotowa zabić.
„Więc Anna to ukartowała. Nie tylko po to,






