Stellę odjęło mowę. Urzędniczka wyraźnie nie miała często do czynienia z takimi sytuacjami. Zerknęła na zdjęcie w dokumencie, a potem z powrotem na Stellę.
– Pani...
– Nie jestem martwa. Czy pamięta pani, kto zgłosił mój zgon? – zapytała Stella.
To było zbyt absurdalne. Urzędniczka zastanowiła się przez chwilę.
– Wydaje mi się, że to była pani rodzina.
– Więc jak mam to naprawić? – zapytała Stella






