Wszyscy nie mogli powstrzymać się od westchnień i pytań: „Jak mogli tak traktować własną córkę? Przecież to ich krew i kość”.
Stella zignorowała zakłopotane i ponure miny Andrew i Fiony, po czym kontynuowała: „Och, właśnie mi się przypomniało.
„Pewnego razu wróciłam ze szkoły. Anna była chora i tego dnia została w domu. Zanim weszłam, gotowaliście dla niej wywar z kości wieprzowych.
„Jeszcze nie p






