Hałas sprawił, że Stella obejrzała się za siebie. Początkowo Max leżał bez ruchu na ziemi. Potem, gdy powoli odzyskiwał świadomość, uniósł głowę i napotkał jej wzrok. Słabo wyciągnął rękę, błagając o pomoc.
Stella nie spodziewała się, że jej słowa spełnią się tak szybko. Ale jej twarz pozostała zimna, obojętna. Bez wahania odwróciła się i odeszła.
Wyciągnięta ręka Maxa drżała z desperacji, ale w c






