Joey zagroził Jordanowi, mówiąc:
– Jordan, może wszyscy inni się ciebie boją, ale dla mnie jesteś niczym. Jak tylko wyjdę dziś z tej sali, zapłacisz za to, co twoja żona robi mojej.
Jordan podszedł do Joeya, kucnął i poklepał go kpiąco po policzku kilka razy. Powiedział:
– Joey, czy przyszło ci kiedyś do głowy, że odważyłem się podnieść rękę na ciebie i twoją żonę, bo mam asa w rękawie?
Wyraz twar






