— Kłamiesz. Moja mama nigdy nie wzięłaby mojej biżuterii. Kupiła mi to wszystko, a nawet powiedziała, że w przyszłości kupi mi więcej — warknęła Anna, a jej głos był ostry od gniewu.
Następnie ponownie chwyciła bicz i zamachnęła się na służącą.
Zdesperowana pokojówka błagała:
— Mówię prawdę. Pani Hayes zadzwoniła do mnie wtedy i powiedziała, że pilnie potrzebuje pieniędzy. Kazała mi nie zadawać py






