Gdy to miało znaczenie, myślał tylko o ochronie rodziny Quinnów. Lionel wyszedł, ale obejrzał się na Stellę. Jego oczy zdawały się mówić tysiąc rzeczy, ale Stella nawet na niego nie spojrzała, tylko odwróciła się, by odejść.
Kiedy wróciła do samochodu, zobaczyła ludzi rzucających w niego liśćmi warzyw, a nawet go uderzających. W ogóle jej go nie było żal.
To było nic. Ból, od którego prawie umarła






