„Hej, patrzcie, kto to jest. Nigdy nie wychodzisz z domu ani nawet ze swojego pokoju. Jakbyś myślała, że jak wyjdziesz, to będziemy ci dokuczać czy coś” – powiedział ktoś.
W rodzinie Johnsonów sprawy miały się zupełnie inaczej niż w rodzinie Hayesów. U Hayesów wszyscy mieli na nią oko. Gdyby choć trochę źle się czuła, przyszliby ją pocieszyć.
Ale tutaj Anna musiała uważać na każdy swój ruch. „Pros






