Rodzina Johnsonów nie pozwalała żadnemu ze swoich członków mieszkać poza rezydencją. Więc kiedy Monroe chciał sprowadzić Annę, nie miał innego wyboru, jak tylko trzymać ją w domu.
Kilka dni temu zauważył siniaki i inne ślady na ciele Anny. Nie mógł uwierzyć, że mogła odnieść takie obrażenia, prowadząc normalne życie.
Pytał ją o to, ale nie powiedziała ani słowa. Dzisiaj celowo wyszedł z pracy wcze






