Przyjęcie odbywało się w willi. Stella wyglądała o wiele lepiej niż wcześniej. Nie chodziła już niezgrabnie. Każdy strój, który nosiła, był szyty na miarę przez Jordana, ale Stella nie zdawała sobie z tego sprawy. Myślała, że po prostu zatrudnił stylistę.
Jordan za każdym razem sam zdejmował z niej miarę. Wydawał się całkiem wprawny. Stella nigdy nie pytała i zakładała, że po prostu wysyła wymiary






