Eleanor delikatnie poklepała Stellę po dłoni.
– No już, wszystko w porządku. Widok ciebie prowadzącej firmę, utrzymującej przy życiu wszystko to, co twój dziadek i ja zbudowaliśmy... To napawa moje stare serce dumą. Po prostu rób to, co cię uszczęśliwia.
Stella skinęła głową. Eleanor zawsze kładła się wcześnie, więc wkrótce potem udała się do swojego pokoju.
Panowanie Stelli nad własnym ciałem ost






