Jordan zrozumiał aluzję Stelli i wycofał się. Monroe rzucił Stelli tylko jedno ostatnie, pełne nienawiści spojrzenie, po czym wyniósł Annę.
Przyjęcie ledwo dobiegło końca, a w internecie już wrzało. Anna, która od wieków nie pokazywała się publicznie, nagle wróciła na świecznik.
A pierwsza wiadomość o niej była kpiną. Próbowała wepchnąć Stellę do sztucznego jeziora, ale sama wpadła. Wszyscy byli z






