Stella pospieszyła z wyjaśnieniami.
– Och, rury w mojej łazience były zatkane i Jordan wezwał kogoś do naprawy, więc powiedział...
Urwała, widząc znaczący, łagodny uśmiech rozlewający się na twarzy Eleanor. Stella kompletnie nie wiedziała, co powiedzieć.
– Spokojnie, kochanie. Wiem – powiedziała Eleanor głosem ciepłym od rozbawienia. – Wiedziałam, odkąd ta wasza dwójka złożyła papiery, że to nie b






