Stella powoli odwróciła się do Jordana i zapytała cicho: – Jordan, myślisz, że ktoś mógłby zabić własną rodzinę?
Jordan ścisnął jej dłoń. – Nic nie jest niemożliwe. Po prostu nie chcemy tego zaakceptować.
Powiedziała: – Wiem, nie chcę tego zaakceptować i nie potrafię. Po prostu nie rozumiem. Jak mogła to zrobić? Najpierw mnie, potem Eleanor, a teraz porzuciła nawet własnych rodziców.
– Tylko po to






