– Nie odpuścisz mi? – Uśmiech Hasana wykrzywił się jeszcze bardziej, a jego śmiech stał się maniakalny. – Myślisz, że ryzykowałbym wszystko i przychodził do ciebie tylko dla zemsty?
Stella zmarszczyła brwi. Słowa Hasana miały sens – biorąc pod uwagę jego sytuację, powinien się ukrywać, a nie wychodzić na widok publiczny w taki sposób.
– Pamiętasz, jak porwano Nolę? – zapytał nagle Hasan.
Serce Ste






