Kiedy Stella wróciła do biura, zobaczyła tłum reporterów kłębiących się na zewnątrz, a błyski ich aparatów nie ustawały ani na chwilę. Wślizgnęła się przez garaż podziemny, unikając agresywnych dziennikarzy.
Gdy tylko dotarła do biura, recepcjonistka podbiegła do niej. – Pani Hayes, w sali konferencyjnej czeka na panią prawnik. Mówi, że reprezentuje pana Andrew Hayesa.
Stella zmarszczyła brwi. „Co






